Boho w bloku: jak urządzić wnętrze z duszą na 40 metrach
Zastanawiacie się pewnie, czy panele ścienne pasują do każdego stylu. Otóż tak, pod warunkiem że dobierzecie odpowiedni wzór. W skandynawskim wnętrzu sprawdzą się jasne, wąskie listwy, w industrialnym – ciemne, szerokie deski z imitacją rdzy, a w rustykalnym – panele z sękami i nierówną powierzchnią. Kiedy pracowałam nad domem w stylu glamour, postawiłam na panele w kolorze macicy perłowej, które mieniły się w świetle kryształowego żyrandola. Pamiętajcie tylko o jednym – panele ścienne nie lubią bezpośredniego kontaktu z wodą, więc w łazience wybierajcie te z certyfikatem wodoodporności. W kuchni za płytą kuchenną lepiej sprawdzi się szkło czy płytki, ale na pozostałych ścianach panele są jak znalazł. Nawet w przedpokoju, gdzie buty ocierają o ścianę, panele wytrzymają więcej niż farba.
Miałam ostatnio klientkę, która mieszka w bloku z wielkiej płyty, w salonie połączonym z kuchnią o powierzchni niecałych 25 metrów. Narzekała, że ściany są nierówne, a tapeta z poprzedniego najemcy odchodzi płatami. Zastanawiała się nad malowaniem, ale bała się, że to tylko tymczasowe rozwiązanie, a ona marzy o czymś, co nada charakteru. Zaproponowałam panele ścienne. I wiecie co? To był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że ukryły wszystkie niedoskonałości, to jeszcze dodały wnętrzu głębi. W ciągu jednego weekendu z gołej, smutnej ściany zrobiła się elegancka dekoracja. Nie musicie od razu kupować drogich desek czy kamienia – wystarczą dobrej jakości panele, które imitują naturalne materiały. Pamiętajcie tylko, żeby przed montażem sprawdzić wilgotność pomieszczenia – w kuchni czy łazience lepiej sprawdzą się panele winylowe odporne na parę.
W sypialni stawiam na lozko z pojemnikiem na posciel. W boho uwielbiam warstwy – narzuty, koce, poduchy w różnych rozmiarach i fakturach. Tylko gdzie to wszystko trzymać, kiedy nie jest używane? Pojemnik na pościel ratuje sytuację, bo chowam tam zapasowe koce lniane, letnie kapy i dodatkowe poszewki. Do tego wybieram materac piankowy o grubości 16 cm, który świetnie dopasowuje się do ciała, ale nie jest zbyt wysoki, żeby nie przytłaczać proporcji pokoju. W boho często zapomina się o praktycznej stronie spania, a przecież to właśnie komfort snu decyduje o tym, czy rano wstajemy wypoczęci, czy z bólem kręgosłupa. Stelaz listwowy pod materacem zapewnia cyrkulację powietrza, co jest ważne zwłaszcza w starym budownictwie z wilgotnymi ścianami.
Pierwsza rzecz, którą wstawiam do salonu, to zawsze kanapa z funkcja spania. Nie dlatego, że planuję gości na okrągło, ale dlatego, że w boho chodzi o elastyczność. Kiedy znajomi zostają do późna, nie muszę dmuchać materaca ani kłaść kogoś na podłodze. Szukam modelu z tapicerka welurowa w odcieniu butelkowej zieleni albo głębokiego bordo. Welur dodaje wnętrzu tego miękkiego, przytulnego blasku, który tak bardzo kojarzy mi się z stylem boho. Przy okazji zwracam uwagę, żeby kanapa miała solidny stelaz listwowy, bo to gwarantuje, że materac piankowy nie będzie się uginał po roku użytkowania. W małych metrażach każdy mebel musi pracować na dwa etaty, a goście na noc to realny problem, nie hipotetyczna ewentualność.
Nie zapominajmy o dywanach. Wiele osób je olewa, a to one zbierają kurz i roztocza. Zamiast jednego wielkiego dywanu, kupiłam kilka małych chodników z wełny owczej. Można je prać w pralce i szybko schną. Do tego podłoga z naturalnych materiałów oddycha, a nie paruje jak panele laminowane. W sypialni całkiem zrezygnowałam z dywanu na rzecz maty jutowej, która jest antyalergiczna.
Na koniec powiem wam tak – panele ścienne to nie tylko moda, ale przede wszystkim funkcjonalność. U mnie w domu sprawdziły się w korytarzu, gdzie przez lata ściana się brudziła od pleców wieszanych kurtek. Po montażu paneli wystarczy przetrzeć je raz na jakiś czas. Pamiętam też, jak pomogłam znajomej, która miała problem z wilgocią w sypialni na parterze. Panele ścienne z mikrowłókna węglowego, które montuje się na stelażu, pozwoliły cyrkulować powietrzu i grzyb przestał wracać. To nie jest kosmiczna technologia – zwykle panele mają perforację lub specjalne podkłady. Ważne, żeby przed zakupem zmierzyć dokładnie ściany i kupić 10% zapasu na docinki. Nie bójcie się też łączyć paneli z innymi materiałami – cegła, farba czy tapeta mogą tworzyć ciekawe kontrasty. Panele ścienne to wasz sprzymierzeniec w walce o ładne wnętrze bez wielkiego remontu.
Jednym z największych problemów w małych łazienkach jest brak miejsca na przechowywanie pościeli i ręczników gościnnych. Rozwiązałam to, instalując nad wanną wąski regał z drzwiczkami lustrzanymi - ma 30 cm głębokości, a mieści komplet pościeli dla dwojga i cztery ręczniki. Lustro odbija światło i powiększa optycznie wnętrze. Do tego pod oknem postawiłam ławę z pojemnikiem na pościel, która służy jako siedzisko przy zakładaniu butów. To przykład, jak mebel użytkowy może pełnić podwójną funkcję. Gdy przychodzą goście, wyciągam zapasową kołdrę i poduszki, a ława zamienia się w praktyczne miejsce do siedzenia.